16.1.09

twarde zycie polarnika


i wrocil po dwoch latach
lodolamaczem
serc
hip hip miko!

15.1.09

w moim miescie, bywa i tak







- ok bejb, nie ma kaski, nie ma koleczka...

13.1.09







co jakis czas blyskaja do mnie refleksem swych chromowanych wypuklosci
metaliczne zuki, dromadery, krazowniki amerykanskich szlakow..
obiekty mej fascynacji

jak swietliki w nocnym lesie, odlawiam je
w sieci



photo via net,
paintings Timothy Horn

12.1.09

birds

w temacie ornito:
znalazlam takiego malego swira



11.1.09

z mego okna





wczorajszy wieczor, dzisiejszy swit
moje ukochane drzewo, na ktorym wiekszosc roku zamieszkuja sowy
wieczorami slychac je..podobnie jak slowiki znad rzeki i zaby. stereototal

lubie moje miejsce, lubie to miasto i moj wschodni, spokojny zakatek

dzis piekna pogoda, slonce swieci jakby chcialo nadrobic zaleglosci za poprzednie dni
wystawilam twarz do okna, siedze tak od rana i juz mam piegi. hihi
to pierwsza zapowiedz wiosny
juz blisko :)

8.1.09

A


ja Ciebie tez
i za Toba

zygmuntowka

urok chwili

6.1.09

*


dopadl mnie pod domem
kiedy czulam jak zmrozona breja przenika do butow szczelinami w cienkiej podeszwie

w rece nioslam chleb, po raz pierwszy od dawna bialy.
klucze w zamarznietej rekawiczce odmowily wspolpracy

wrocil do mnie obraz z przystanku:

auta czekajace na czerwonym, a spod ich masek para...unoszaca sie do gory,

pomyslalam : zywe, zgrzane, mechaniczne konie

i moj dziadek, kowal

i moj zrebak, Koralik

i wrocil

smutek

5.1.09

Karkonosze - Krkonoše

Szklarska P.









Spindleruv Mlyn












zima, jakiej nieczesto dane jest mi ujrzec, za duzo fot, ale nie moglam dokonac selekcji....bajkowe krajobrazy i cos, czego nie ma na dole - cisza, gesta, ze az mozna jej dotknac.
postanowienie noworoczne- nauczyc sie jazdy na nartach, w koncu nawet male smyki smigaja po stokach, wiec nie moze to byc az takie trudne
;)


4.1.09

today


Olifant

Zobaczyłem światło, więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś.
Nie przyszedłem rozmawiać, nie przyszedłem się kłócić.

Nie przyszedłem prowadzić odwiecznej wojny.

Ja przyszedłem się kochać.

Mam już jeden nóż w plecach i nie ma tam miejsca na następne.

Odpada dylemat: kawa - herbata?

Przyszedłem się kochać.

Zobaczyłem światło, więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś.

Nie przyszedłem rozmawiać.
Nie przyszedłem namawiać.

Nie przyszedłem zbierać podpisów.
Nie przyszedłem pić wódki.


Ja przyszedłem się kochać.



M. Świetlicki


31.12.08

gruba krecha


w sms-ie, ktory dotarl przed chwila, lubelski poeta, niejaki Pipa rzecze, ze najgorsze za nami ;)

kochani....bedzie lepiej..

albo nie
:))))



.......................................................................................................................................................
Najlepszego!

30.12.08

yalla!


uff...
i po.. nareszcie!
ucieklam na chwile w gory, w bajkowo-surrealistyczny krajobraz
a juz od wczoraj sajgon w pracy,
oraz spotkan towarzyskich ciag dalszy
studio tatoo, /good bye Justin! /
poznym wieczorem mila wizyta panow od przeprowadzki
jak to powiedzial Mierzi : "rodzina Olsze znow w komplecie"

a jutro... pozegnanie roku....i Gory Sowie
dobrze ze sie konczy. slaby byl.....podsumowania nie bedzie

ciesze sie, ze nadchodzacy bedzie nieparzysty:))
lubie nieparzyste

25.12.08

23.12.08



znikam..
z nia
to zawsze pomaga

22.12.08

x time

dzwonia dzwonki, wszyscy juz lulaja, cuda oglaszaja, mikolaje tancza, pohukuja
a ja sobie mysle o tym, ilu z nas, zamieniloby te 3 dni swiat, na swiety spokoj
a tymczasem
wymuszona abstynencja przy wigilijnym stole.....bo wypada
choc raz do roku byc correct, oplatek ( i ciarki zazenowania na plecach) zyczenia...
znosic te atmosfere przez pare godzin, dni

ilu znam ludzi, ktorzy sa samotni i cierpia, samotnoscia jak czesta we dwoje...
za duzo tych opowiesci, tluka sie we mnie, boje sie tego czasu, nie lubie,
czekam skulona w sobie,
mysle o tych bez domu,
o ludziach, ktorych historie sa zwiniete przez caly rok, jak lancuchy do pudla ; teraz wychodza na swiatlo dzienne,

czuje przygnebienie

chcialabym unikanac tego
uwolnic sie od tradycji
moc powiedziec moim bliskim wszystkie wazne rzeczy, bez tej obludnej oprawy...
nie potrafie sie w to wpasowac, buntuje sie...nie chce


czy jest jeszcze ktos oprocz mnie kto czuje podobnie?
chce zeby juz bylo po.